Idąc krętą leśną drogą …

BY IN Uncategorized Możliwość komentowania Idąc krętą leśną drogą … została wyłączona

Początek roku. Stoję na progu ale jeszcze patrzę wstecz. Dalej, poza rok, który właśnie minął. Widzę bardzo krętą i zawiłą drogę (która niejednokrotnie wydawała się być bezdrożem), wypełnioną towarzyszeniem ludziom, głównie tych najmłodszym, w lesie. Ta droga doprowadziła mnie do miejsca, w którym jestem teraz. W którym stworzyliśmy fundację po to, żeby jeszcze częściej zabierać

CONTINUE READING …

W głąb lasu…

BY IN Uncategorized Możliwość komentowania W głąb lasu… została wyłączona

Można być tutaj, w tym pięknie lodowych gałęzi, splątanych girland bluszczu, ćwierkaniu sikorek i nawoływaniu dzięcioła – i nic z tego nie zobaczyć i nie usłyszeć. Przecież wiecie o tym tak dobrze jak ja. Podobnie jak można mieszkać z kotem i nigdy nie usłyszeć cudnego mlaskania, kiedy szorstki języczek wędruje po futrze na rozległym brzuszku.

CONTINUE READING …

Czy możemy nie gadać?

BY IN Uncategorized Możliwość komentowania Czy możemy nie gadać? została wyłączona

Zajęcia z dziećmi ciągle mnie zaskakują. Dwa tygodnie temu w jednym z miast aglomeracji górnośląskiej  prowadziłem zajęcia z dziećmi z szóstej klasy w starym lesie bukowym (nb. rosnącym piętnaście minut marszu od ich szkoły!). Pod koniec zająć zaproponowałem zabawę, w którą (podobno) bawiły się dzieci indian: w środku stoi dziecko z zawiązanymi oczami a wyznaczeni

CONTINUE READING …